Jak stworzyć swój plan analityczny?

Błędne wdrożenia, brak ważnych danych, nieczytelne i nieużyteczne raporty. To wszystko sprawia, że wielu właścicieli stron nie potrafi czerpać korzyści z analityki internetowej. Niemal codziennie ktoś odkrywa, że za wczasu nie zadbał o zebranie niezbędnych danych, które są potrzebne do podejmowania decyzji biznesowych.

Często źródłem tych problemów jest brak planu analitycznego dla witryny i całego biznesu. Jak go stworzyć?

Po pierwsze: wyznacz swoje cele

Zanim zaczniesz planować jakiekolwiek wdrożenia, zastanów się, jaki jest cel istnienie Twojej strony. Czy powstała po to, żeby sprzedawać produkty? Ma namówić potencjalnych klientów, żeby odwiedzili Twój salon firmowy? Zbierasz dzięki niej zapytania ofertowe lub zapisy na newsletter? A może ma pełnić funkcje informacyjne lub pomóc Ci budować wizerunek ekspercki? Zaufaj mi, to absolutnie kluczowe pytanie, a odpowiedź na nie wpłynie nie tylko na Twoje działania analityczne, ale także na kierunek, w którym będziesz rozwijał witrynę. Być może dopiero po odpowiedzeniu sobie wprost na pytanie o cel, zdasz sobie sprawę, że wykonanie go na Twojej stronie jest trudne lub czasochłonne, albo że wcale nie wynika z niej, czego oczekujesz od swoich odbiorców.

Jeśli masz problem z wyznaczeniem celu strony, zastanów się, dzięki czemu możesz czerpać z niej zyski. Na przykład: jeśli prowadzisz bloga, to czy zarabiasz dzięki reklamom (wówczas Twoje cele zapewne będą związane z dużą liczbą odsłon i/lub klikalnością reklam), czy np. zbierając zapytania ofertowe i zaproszenia na konferencje/targi/spotkania?

Po drugie: znajdź mikrocele (mikrokonwersje)

Zazwyczaj do realizacji celu prowadzą mniejsze kroki: np. zanim zdecydujemy się na zakup książki, możemy chcieć pobrać jej fragment, obejrzeć wywiad z autorem, czy przeczytać recenzje. Z kolei przed zakupem licencji na oprogramowanie SaaS, wiele osób lubi założyć bezpłatne konto testowe.

W praktyce często okazuje się, że optymalizacja pod mikrocele może zrobić wiele dobrego dla skuteczności całej strony. Innymi razy wychodzi na jaw, że elementy, które postrzegaliśmy jako zachęty do zakupu w istocie rozpraszają naszych potencjalnych klientów i należy je jak najprędzej zmodyfikować, umieścić w innym miejscu lub usunąć.

Po trzecie: zastanów się, jak (i czym) to wszystko zmierzyć

Kiedy znajdziesz już cel i mikrocele, zastanów się, jakie zachowania użytkowników mogą świadczyć o ich realizacji i jakie narzędzia będą potrzebne, aby je zmierzyć. Bardzo często okaże się, że nie wystarczy wrzucić najprostszej wersji kodu analitycznego (np. Google Analytics). Niezbędne mogą okazać się:

  • śledzenie zdarzeń – jeśli chcesz znać liczbę kliknięć w bannery reklamowe i linki wychodzące, liczbę pobrań plików multimedialnych, czy odtworzeń filmów i innych akcji na stronie, które nie powodują nowej odsłony,
  • modyfikacja współczynnika odrzuceń – w przypadku wielu stron (np. tzw. onepagerów) czas spędzony na stronie powinien brać udział w określaniu poziomu odrzuceń – w innym przypadku ta miara będzie bliska 100% i stanie się praktycznie bezużyteczna,
  • wirtualne odsłony – jeśli np. Twoja ścieżka zakupowa odbywa się na jednej stronie lub posiadasz stronę z wieloma ekranami, które nie mają własnych adresów URL,
  • śledzenie e-commerce – jeśli prowadzisz sklep internetowy i chcesz znać nie tylko ogólną konwersyjność, ale także popularność poszczególnych produktów (także dla różnych segmentów ruchu), czy zwrot w inwestycji w poszczególne działania marektingowe,
  • śledzenie ścieżek do celu – aby wiedzieć, w którym miejscu ścieżki (np. zakupowej) tracisz najwięcej potencjalnych klientów/kontaktów biznesowych,
  • śledzenie wyszukiwarki wewnętrznej,
  • śledzenie kliknięć w obrębie witryny, głębokości scrollowania, czy też konkretnych ścieżek użytkowników – w tym miejscu konieczne może być skorzystanie nie tylko z możliwości najpopularniejszego narzędzia (Google Analytics) – być może uznasz, że niezbędne będą rozwiązania pozwalające na tworzenie map cieplnych, czy nagrywanie sesji użytkowników.

Po czwarte: zastanów się, jakich raportów potrzebujesz

Zwykle na początku przygody z analityką zachwycamy się gotowymi raportami, których w większości narzędzi są już dziesiątki. Szybko jednak okazuje się, że nasz biznes potrzebuje czegoś „szytego na miarę”(chyba, że chcemy się zatrzymać na raportowaniu nic nie znaczących „wskaźników próżności”).

O czym warto pomyśleć na tym etapie?

  • o raportach niestandardowych, które zawierają dokładne te dane, które są nam potrzebne do podejmowania decyzji biznesowych i taktycznych,
  • o dedykowanych pulpitach informacyjnych oraz alertach niestandardowych, które pozwolą nam trzymać rękę na pulsie,
  • o dostosowanych do naszych potrzeb widokach, filtrujących dane lub pokazujących je w określony sposób,
  • o segmentach zaawansowanych, bez których praktycznie każda analiza jest uboższa, a czasem wręcz wprowadzająca w błąd.

A także o:

  • o integracji z innymi używanymi narzędziami (np. Google AdWords, Search Console, narzędziami e-mail marketingowymi, CRM-ami), a także o imporcie danych z innych źródeł,
  • o grupowaniu kanałów – często podział kanałów dotarcia w naszych firmach różni się od domyślnego i obejmuje np. źródła płatne i bezpłatne lub pozyskane, posiadane i opłacone,
  • o grupowaniu treści – zwłaszcza w dużych serwisach do analizy potrzebne są raporty i analizy na poziomie grup tematycznych lub wg typu treści (np. w przypadku wielobranżowego sklepu internetowego często wymagana jest analiza z podziałem na działy i kategorie),
  • o niestandardowych wymiarach i metrykach, które pozwolą nam na dokonywanie analiz znacznie głębszych, ciekawszych i bardziej użytecznych, niż standardowo dostarczane raporty.
Previous 44 wskaźniki SEO, które warto obserwować
Next Content marketing - jak to się robi w Islandii?

About author

Martyna Zastrożna
Martyna Zastrożna 15 posts

E-ntuzjastka marketingu internetowego i web usability. Autorka książek „Google Analytics dla marketingowców” i „Google Analytics w biznesie”, a także artykułów z dziedziny analityki, e-marketingu i podstaw użyteczności. Zawodowo specjalistka ds. marketingu internetowego i SEO. Chętnie dzieli się wiedzą ze studentami Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza i uczestnikami szkoleń. Prywatnie miłośniczka dobrej herbaty i mocnego brzmienia (i odwrotnie :)).

You might also like

Analityka 0 Comments

100% not provided – co dalej?

Jeśli zajmujesz się SEO, wiadomość z 24 września 2013 zapewne Cię zmroziła. Stało się: Google przyspieszyło pracę nad szyfrowaniem informacji o słowach kluczowych dla wszystkich wejść z bezpłatnych wyników wyszukiwania.

Analityka 0 Comments

Jak wycisnąć 110% z Google Analytics? (infografika)

Zastanawiasz się, jak wykorzystać wszystkie możliwości Google Analytics? Chcesz łatwo podejmować mądre decyzje biznesowe? Poświęć chwilę na odpowiednią konfigurację statystyk, a zamienisz swojego Analyticsa w prawdziwą skarbnicę wiedzy. Kilka wskazówek

Analityka 2 komentarze

Google Analytics: 9 przydatnych wtyczek

Chcesz ułatwić sobie codzienną pracę z Google Analytics? Jest naprawdę sporo wtyczek, które mogą Ci w tym pomóc. Oto 9 moich ulubionych – może i Tobie się spodobają 🙂 1.

0 komentarzy

Brak komentarzy

Skomentuj jako pierwszy! Skomentuj